Przyśpieszenie w cyberprzestrzeni
Data: 2005-09-05
Autor: Igor Stawiarski
Jak śląskie miasta inwestują w rozwój społeczeństwa informacyjnego
![]() |
|
Marek Sowa, wiceprezes UPC Polska uważa, że zapóźniona telekomunikacja odstrasza |
Zwiastuny zmian
- Czasy, kiedy modemowe połączenie z Internetem o prędkości 56 KB/s było szczytem marzeń, minęły bezpowrotnie - mówi wiceprezes UPC Polska Marek Sowa. Pierwszego września UPC uruchomił usługę chello ultra, która umożliwia surfowanie po sieci z prędkością 12 Mbit/s, a więc dwukrotnie wyższą niż produkty konkurencyjnych operatorów. Jesteśmy przyzwyczajeni, że usługi telekomunikacyjne w Polsce są drogie, a i oferta znacznie odstaje od światowej czołówki. Podobnie jak w początkowym okresie rozwoju motoryzacji, kiedy straszono amatorów automobili, że podróżowanie z prędkością powyżej 30 km/h niechybnie musi skończyć się śmiercią wskutek braku powietrza, tak i dzisiaj ciągle ostrożnie podchodzimy do nowoczesnych technologii. W wielkich miastach ruch uliczny zwalnia, ale dane po szerokopasmowych autostradach pędzą coraz szybciej i jest to proces nieodwracalny. - Szybkie połączenie z Internetem pozwala poprawić komfort pracy i umożliwia korzystanie z coraz bardziej wymagających aplikacji - zaznacza Sowa. W miarę jak nowoczesne technologie trafiają pod strzechy, futurystyczna wizja społeczeństwa informacyjnego staje się naszą rzeczywistością.
Kości generacji 3P
W latach 60. XX w. Japończyk K. Koyama ukuł termin "społeczeństwo informacyjne", czyli takie, w którym towarem staje się informacja. Dla generacji 3P (od przesyłanie, przetwarzanie i przechowywanie informacji) wirtualny towar staje się ważniejszy nawet niż dobra materialne.
Co ciekawe, nie tylko na Śląsku trendy wyznacza administracja. Kości pamięci i wszelkie inne podzespoły wraz z komputerami królują w polskich urzędach, bo rozpędu nabierają projekty informatyzacji śląskich miast. W 2003 roku samorządy wojewódzkie zainicjowały projekt SEKAP. Nad Systemem Elektronicznej Komunikacji Administracji Województwa Śląskiego pracują dzisiaj 54 jednostki administracyjne. W ramach projektu zostanie dostarczone oprogramowanie: system obiegu dokumentów wraz z systemem przepływu pracy, platforma formularzy elektronicznych, platforma usług publicznych, system automatycznej weryfikacji podpisu elektronicznego, system płatności, system bezpieczeństwa. W 2000 roku polski rząd zobowiązał się do opracowania strategii opartej na europejskiej inicjatywie eEurope zmierzającej do zbudowania społeczeństwa informacyjnego. ePolska, strategia na lata 2001 - 2006, wyznaczyła kierunki działań w tej dziedzinie. Wkrótce będziemy mogli zaobserwować pierwsze efekty. Ale na tym nie koniec. Niektóre miasta poszły zdecydowanie dalej.
eMiasta
Prekursorem nowej tendencji na Śląsku są Tychy. W 2004 roku miasto podpisało list intencyjny z firmą Ericsson oraz Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej w Tychach w sprawie projektu eTychy. Dzięki przedsięwzięciu 140-tysięczne miasto będzie pierwszym w Polsce, gdzie niemal wszystkie gospodarstwa domowe, firmy i urzędy zyskają dostęp do szeroko rozumianych usług telekomunikacyjnych (telewizja, Internet, telefon z "jednego gniazdka"). - Projekt eTychy wywodzi się bezpośrednio z projektu światłowodowej sieci do telemetrii, którą systematycznie rozbudowuje miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej - mówi Piotr Buchta z firmy Instalmedia, spółki-córki tyskiego PEC. Działanie 1.5 Zintegrowanego Planu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, dotyczące budowania społeczeństwa informacyjnego, pozwala ubiegać się o dotacje, które zamierzają wykorzystać koordynatorzy projektu eTychy. - Złożyliśmy wniosek i w listopadzie spodziewamy się rozstrzygnięcia. Jeżeli otrzymamy dotację z Unii Europejskiej, projekt ruszy pełną parą i zostanie zrealizowany do 2007 roku - zapowiada Buchta. Dodaje, że dzięki temu PEC, które dziś zmuszone jest dzierżawić system od TP SA, uniezależni się od innych operatorów. - Dzięki własnej sieci będziemy mogli zaoszczędzić, a wolne moce zostaną wykorzystane komercyjnie. W Polsce istnieje fenomen sieci osiedlowych i chcielibyśmy stworzyć dla nich alternatywę - dodaje.
W ślady Tychów poszedł już samorząd Dąbrowy Górniczej, który również ubiega się o unijne dotacje, żeby przy okazji budowy sieci zarządzania kryzysowego oddać w ręce mieszkańców niezależne szerokopasmowe połączenie z Internetem. Jeśli pieniądze zostaną przyznane, przedsięwzięcie rozpocznie się w drugim kwartale 2006 roku i potrwa do roku 2007.
Kolej na Katowice?
Dzięki zdobyczom rewolucji przemysłowej Katowice stały się jednym z najważniejszych ośrodków gospodarczych Polski, a dzięki coraz większemu zainteresowaniu ze strony zagranicznego kapitału pną się na szczyty rankingów. Jednak żeby utrzymać tę tendencję potrzebna jest infrastruktura. - Pytaniem jest, nie czy stać nas na budowę infrastruktury teleinformatycznej, ale czy stać nas na to, żeby nie mieć takiej infrastruktury - stwierdza wiceprezes Sowa. Jego zdaniem zapóźniona telekomunikacja równie skutecznie odstrasza inwestorów jak dziurawe polskie drogi.
- Można powiedzieć, że w tej kwestii Katowice obecnie robią i bardzo mało, i bardzo dużo - mówi Waldemar Bojarun, rzecznik prasowy katowickiego Urzędu Miasta. - Katowicka administracja jest już całkowicie zinformatyzowana. Teraz trwają prace nad trzema istotnymi projektami. W placówkach takich jak np. biblioteki pojawią się telecentra, zapewniające darmowy dostęp do Internetu i uzupełniające ich ofertę. W okolicach rynku planujemy umieszczenie kilku infokiosków, które pozwolą mieszkańcom m.in. na kontakt z urzędami, ale także zapoznanie się z aktualną ofertą kulturalną i rozrywkową - dodaje. Na katowickim rynku ma się również pojawić hotspot, umożliwiający darmowy, bezprzewodowy dostęp do Internetu. Miasto nie wyklucza też budowy własnej sieci szerokopasmowej. Inwestycja mogłaby towarzyszyć szeroko zakrojonemu planowi przebudowy kanalizacji miejskiej, na który przeznaczono ponad 600 mln zł.
Komentuj

wyślij





