Licytują i kupują
Data: 2006-09-18
Autor: Sylwia Chmielarz
Jesienią Wrocław zarobi sporo pieniędzy na nieruchomościach. Gmina sprzedała kamienicę w Rynku, negocjuje sprzedaż działki przy ulicy Granicznej i szykuje się do historycznego przetargu na Centrum Południowe
![]() |
|
Centrum Południowe - cena wywoławcza to |
Pewnym uczestnikiem przetargu wydaje się być spółka LC Corp, należąca do najbogatszego wrocławianina Leszka Czarneckiego. Wystawione na sprzedaż 4,5 hektara pomiędzy ulicą Szczęśliwą a hotelem Wrocław połączyłoby należące do niego Arkady Wrocławskie i Poltegor, który zostanie wyburzony. Na jego miejscu stanie nowoczesne centrum biurowo-handlowo-usługowe. Nieoficjalnie wiadomo, że do batalii o Centrum Południowe szykuje się także Verity Development, międzynarodowy fundusz inwestycyjny obracający kapitałem z Arabii Saudyjskiej. Podobno terenem interesuje się też Echo Investment. Kielecka spółka Michała Sołowowa buduje w mieście centrum handlowo-rozrywkowe Pasaż Grunwaldzki. Wadium ma wpłacić także ING Nationale Nederlanden.
Kto ostatecznie stanie do licytacji? Termin zgłoszeń upływa 27 października. Cena wywoławcza terenu, który ma szansę stać się odpowiednikiem londyńskiego City, to 122 miliony złotych. Otwarcie ofert zaplanowano na 2 października. Nie oznacza to jednak, że wtedy poznamy zwycięzcę. Propozycje zagospodarowania gruntu zostaną ocenione pod względem formalnym. Ostatecznie komisja przetargowa na niejawnym posiedzeniu wybierze zwycięzcę. Urzędnicy miejscy spodziewają się nawet trzykrotnego przebicia ceny wywoławczej.
Kamienica już sprzedana
![]() |
|
Dawna siedziba Domu Książki. Teraz nowy właściciel - spółka Gant 60 - zamieni go w apartamentowiec lub biurowiec |
Za przegraną spółką Opal Investment kryje się bowiem fundusz inwestycyjny Verity Development i jej prezes Ali Dadressan. Fundusz wygrywał w ostatnim czasie najważniejsze przetargi w mieście. Ma ziemię m.in. przy ulicy Maksa Borna, na której postawi apartamentowiec, grunt pod biurowiec przy ulicy Lubińskiej i teren przy ulicy Drobnera, także pod kompleks apartamentowy. Tym razem jednak arabski kapitał przelicytowała spółka polska.
Prezes Ganta Dariusz Małaszkiewicz przyznał zaraz po licytacji, że walka kosztowała sporo nerwów, właśnie ze względu na rywala, który do tej pory raczej nie odpuszczał. Jednak to prezes Małaszkiewicz zaczął ostro, gdy na wstępie podwyższył cenę wywoławczą z 6 do 10 milionów złotych. Po wielu postąpieniach rywal wycofał się przy 27 milionach złotych. Ale inwestor wpłaci do miejskiej kasy mniej. Sprzedaż budynku jest zwolniona z podatku VAT. Dodatkowo nabywcy przysługuje 30-procentowa ulga z tytułu wpisania kamienicy do rejestru zabytków. W rezultacie do miejskiej kasy GANT 60 wpłaci około 20 milionów złotych.
W co spółka zamieni swój zakup? - Albo w luksusowe apartamenty, albo przeznaczymy budynek pod wynajem, czyli na biura - mówi Dariusz Małaszkiewicz. Nabywca wejdzie we wspólnotę mieszkaniową z właścicielami lokali na parterze, które w 2003 roku sprzedał syndyk państwowego przedsiębiorstwa Dom Książki. W jednym działa klub Jazzda, należący do właścicieli położonego naprzeciwko klubu PRL. W drugim ulokowała się pizzeria Dominium. Miasto weszło w posiadanie reszty pięciokondygnacyjnego budynku w ubiegłym roku. Budynek jest w nie najlepszym stanie technicznym. Kiedyś składowano tam książki i stropy są nadwerężone. Poza tym inwestor musi się spieszyć z modernizacją. Remont zgodnie z wymogami miasta ma ruszyć w ciągu roku od dnia nabycia i zakończyć się po dwóch latach. Jeśli Gant zdecyduje się na budowę apartamentów, jaka będzie cena metra kwadratowego? Już teraz na Starówce stawka 15 tysięcy złotych nikogo nie dziwi.
Logistyka na Granicznej
Zdziwienie wywołują natomiast losy innej nieruchomości gminnej, która od ubiegłego roku nie może znaleźć nabywcy. Najpierw ponad 31 hektarów przy ulicy Granicznej miał kupić Metroplan. Spółka nieoczekiwanie wycofała się jednak z pierwszego przetargu. Potem ziemią położoną przy drodze na lotnisko zainteresowała się firma FM Projekt Polska, związana z kapitałem austriackim. Komisja przetargowa odrzuciła jednak tę propozycję. Zdecydowano się ogłosić rokowania, do których przystąpili kolejni gracze.
Tym razem terenem m.in. pod działalność przeładunkową zainteresowali się Redeco i ProLogis. Jednak oferta Redeco odpadła na wstępie ze względu na błędy formalne. Na placu boju pozostał więc amerykański ProLogis. Jeśli firma wygra rokowania, to istnieje szansa, że wybuduje drugie w aglomeracji wrocławskiej centrum logistyczne. Pierwsze powstało w Bielanach Wrocławskich. Tam Amerykanie zamierzają utworzyć 165 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni magazynowo-biurowej, podzielonej na osiem hal. Do tej pory zbudowali trzy. Na tyłach Parku Handlowego Bielany mają około 30 hektarów ziemi. W sumie chcą zainwestować 100 milionów dolarów. Przy ulicy Granicznej starają się o działkę podobnej wielkości. Czy to znaczy, że rozmach planowanej inwestycji będzie podobny? Na razie to tajemnica rokowań.
ProLogis na pewno będzie musiało dostosować się do twardych warunków. Inwestor zobowiązuje się, że kupując teren od gminy, utworzy przy ulicy Granicznej co najmniej 500 miejsc pracy. Za każde miejsce mniej zapłaci 26 tysięcy złotych kary. Wrocław ustalił cenę wywoławczą działki na niespełna 30 milionów złotych netto.
Komentuj

wyślij









